STUDNIÓWKOWE „ABC”
...październik, listopad, grudzień, STYCZEŃ!
Na samą myśl buzie wykrzywiają się w przyjaznym grymasie. Ale ile z tym zachodu...
Sala, catering, fotograf, kamerzysta, zespół, przedstawienia, kreacje – to tylko kilka przykładów tego tematu „rzeki”. Naprawdę przy organizowaniu tego typu imprez uczniowie, opiekunowie i rodzice dwoją się i troją, aby ta długo wyczekiwana noc wypadła perfekcyjnie. W ogóle to nawet nie ma mowy o stwierdzeniu „nie idę” – i koniec. To jest jedyny wieczór, a raczej jedyna noc, królewska noc, w którą uczniowie i nauczyciele powinni poddać się wirowi zabawy i szaleć do białego rana.
Już niemalże od początku roku szkolnego uczniowie rozpoczęli przygotowania. Z każdej maturalnej klasy wydelegowane zostały trzy osoby mające zająć się studniówką i to właśnie na ich tęgich głowach spoczywa większość obowiązków. I bardzo dobrze. Wreszcie będzie okazja ku temu, aby wykazać swoją dojrzałość, dorosłość i gotowość przystąpienia do matury. Ale czy to wszystko działa, jak należy? Z tym bywa różnie. Oczywiście, standardowo i jak co roku istnieją spory między klasami, a nawet i wewnątrz klas. „Bo kapela nie taka”, „Bo catering chcą inny”, „ Bo zaliczki za wysokie i za szybko”, „Bo ja nie lubię jej, a ona nie lubi mnie”. Dziecinada. Maturzyści! Czas spoważnieć! I porządnie wziąć się do roboty.
Jako redaktor naszej internetowej gazety, postanowiłam przeprowadzić malutką mini sondę wśród maturzystów na temat planów i postanowień odnośnie studniówki. Zadałam 3 krótkie pytania. A mianowicie:
- Czy wybierasz się na studniówkę?
- Czy wiesz już z kim pójdziesz na zabawę?
- Czy myślisz już nad kreacją wieczorową?
Odpowiedzi... hmm, przyznam – niektóre bardzo mnie zaskoczyły.
Magda:
„Oczywiście wybieram się na studniówkę z moim chłopakiem. Kreację mam już upatrzoną w pewnym sklepie.”
Łukasz:
„Tak, idę na studniówkę. Wybieram się z moją dziewczyną. Kreacji raczej nie będę wybierał (He He) raczej standardowo – garnitur.”
Monika:
„Tak, idę. A z kim to jeszcze nie mam pojęcia. Co do kreacji to będę czegoś szukała w katalogach i sklepach.”
Wojtek:
„Nie idę – nie bawię się w takie rzeczy.”
Paulina:
„Idę z moim najlepszym przyjacielem. Suknię szyje mi krawcowa, już we wrześniu dostarczyłam jej materiał i wzór, będzie piękna.”
No właśnie. Co osoba, to inne podejście do tematu. Ale to dobrze, bo chyba nudno byłoby czytać taką minisondę, gdyby wszystkie wypowiedzi wyglądały tak samo. Ja osobiście, jako również tegoroczna maturzystka, naturalnie wybieram się na ten piękny i jedyny w swoim rodzaju bal. Oczywiście nie sama, bo zabieram ze sobą chłopaka. A na temat kreacji wieczorowej pomyślę bliżej grudnia, póki co maturzyści....
DO NAUKI!!!!!!!!!!
Z pozdrowieniami: KatieR |